SoDA

Women can do IT: Kobiety, które kreują, kolorują i promują świat IT

Women Can Do IT to nowy projekt Software Development Association Poland, w którym chcemy odczarować branżę IT dla kobiet i pokazać, że jest to środowisko, gdzie jest miejsce dla każdego, niezależnie od wcześniejszych doświadczeń.

W kolejnym odcinku serii rozmawiamy z projektantkami UX i marketerkami: Martą Mielcarek, Senior Product Designer w SoftwareMill, Agnieszką Kuprianowicz, Marketing Specialist w Angry Nerds, Aleksandrą Dziewulską, Deputy Head of Design w Divante, Natalią Strawą, UX/UI Designer w HTD oraz Martą Domasz, Marketing Specialist w WP Desk.

Czy swoją karierę zaczynałyście w branży IT? Jaki jest wasz background, jeśli chodzi o wykształcenie i wcześniejszą ścieżkę zawodową?

Natalia: Studiowałam Computer Science na Wydziale Elektrycznym. Dzięki tym studiom, udało mi się znaleźć takiego konika w branży IT. Ta wiedza, którą zdobyłam, sprawia, że nikt mi teraz nie wmówi, że czegoś się nie da [śmiech]. Na drugim roku studiów założyliśmy ze znajomymi klub badawczy, gdzie mogłam poszerzać swoją wiedzę o UX. Dostałam się też na praktyki we Włoszech, gdzie dowiedziałam się więcej o tym czym jest projektowanie i co to są badania użyteczności. Te praktyki pozwoliły mi później na zdobycie pierwszej pracy już w Polsce.

Natalia Strawa, UX/UI Designer at HTD

Marta Mielcarek: Też jestem po informatyce — na drugim roku mieliśmy przedmiot o User Experience i prowadzili go ludzie z Allegro, którzy rozbudowywali swoje działy UX. Stwierdziłam, że to jest coś fajnego, programowanie nie było do końca tym, co chciałabym robić w przyszłości. UX to ciągle jest IT, ale jednak od innej strony i to był taki naturalny kierunek. Nie wykorzystuję teraz mojej wiedzy programistycznej bezpośrednio, ale znacznie usprawnia to moją komunikację z deweloperami. To też pokazuje, że nawet jeśli nie chcemy pracować jako programistka, to warto zrobić nawet podstawowy kurs programowania.

Marta Domasz: Już jako bardzo młoda kobieta postanowiłam, że to pasja będzie moją pracą i tym samym rozpoczęłam pracę w branży turystycznej. Trochę nieszablonowo, bo to do kierunku rozwoju dobrałam studia, a nie odwrotnie. Gdy zaczęłam studiować turystykę i rekreację, to okazało się, że te studia to jednak głównie rekreacja, a turystykę musiałam realizować we własnym zakresie. Po kilku krótszych i dłuższych podróżach i przeprowadzkach w obrębie całej Europy, osiadłam na stałe w Bydgoszczy i okazało się, że są ludzie, którzy za te podróże chcą mi płacić. Drugą z kolei pasją była technologia. Zawsze wiedziałam, że nie ucieknę daleko od rozwoju, innowacji i technologii informatycznych. Taka trochę umiejętność przewidywania sytuacji rynkowej, zmiany w życiu prywatnym, a także uczucie stagnacji w turystyce, doprowadziły mnie do branży e-commerce.

Aleksandra: Swoją karierę w branży IT zaczynałam 20 lat temu. To były jeszcze czasy dinozaurów, zrobienie własnej strony wymagało zakasania rękawów i nauki programowania. Chciałam zrobić w Polsce portal o koszatniczkach, więc nauczyłam się trochę HTMLa, trochę PHP, poznałam też podstawy hostingu. To było dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie. Ten portal przez wiele lat był na rynku numerem jeden. Następnie miałam taki taki epizod robienia stron dla innych, zakładałam blogi i sklepy, pomagałam w rozwoju produktów takich jak Vetopedia. Potem pojawiły się studia, najpierw studiowałam socjologię, następnie psychologię, chciałam więcej dowiedzieć się o człowieku, relacjach w środowisku, jak człowiek działa wewnątrz, co sprawia, że człowiek podejmuje takie a nie inne decyzje. Przed studiami zetknęłam się z UX i zrozumiałam, że to idealne połączenie mojej pasji do technologii i mojej pasji do człowieka. Dostałam się na chyba pierwsze w Polsce studia UX na SWPS, w ramach europejskiego grantu. Tutaj mogę robić aplikacje. produkty, które na co dzień są wykorzystywane przez ludzi i mają wpływ na to, co się dzieje wokół nas. Od 13 lat prowadzę badania i warsztaty w metodologii Design Thinking.

Agnieszka: Moja droga to w skrócie: od historyczki sztuki do specjalistki od marketingu w IT. Studiowałam historię sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim w ramach Międzyobszarowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych i Społecznych. Dyplom mam więc z historii sztuki, ale ten interdyscyplinarny kierunek pozwolił mi uczestniczyć także w wielu zajęciach na innych kierunkach, m.in. z zakresu projektowania komunikacji. W czasie studiów byłam też zaangażowana w różnego rodzaju wolontariat, który później przekształcił się w pracę w Dziale Marketingu Muzeum Narodowego we Wrocławiu. To było świetne doświadczenie, bo mogłam tak naprawdę ugryźć po trochu ze wszystkiego, co się robi w marketingu i kompleksowo zobaczyć, jak praca w tym obszarze może wyglądać. Po 3 latach poczułam, że chciałabym poszerzyć swoje doświadczenie o pracę w innej branży niż kultura i spróbować czegoś nowego. Wybór padł na IT — świat technologii ciekawił mnie od dziecka, a w muzeum byłam zaangażowana w powstawanie aplikacji mobilnej do jednej z wystaw. Na dodatek akurat wtedy mój mąż przebranżowił się na UX Designera i zaczął pracować w jednym z wrocławskich startupów, więc miałam okazję obserwować za jego pośrednictwem jak wygląda tworzenie produktów cyfrowych — i bardzo mi się to spodobało. Tak trafiłam do Angry Nerds, gdzie zajmuję się całością działań marketingowych.

Co najbardziej sobie cenicie w obecnej roli?

Aleksandra: Cenię sobie możliwość prowadzenia swojego zespołu, fakt że mogę młodych designerów kierować w obszary, które zapewnią im lepszą karierę, wspomagać, dodawać im tej mocy, żeby mogli się rozwijać. Bardzo cenię również możliwość uczenia się od moich juniorów: innego spojrzenia pozbawionego doświadczenia i rutyny. To, co kocham w technologii w ogóle, jest duża możliwość zmieniania świata. To, że ktoś gdzieś może po prostu zrobić spokojnie zakupy online w czasie pandemii, to zmienia realnie ludzkie życia. Mieliśmy też klientów, którym pomagaliśmy w pandemii z dnia na dzień przejść na pracę zdalną i rozwiązania tech które zaproponowaliśmy, uratowały miejsca pracy. To, co mieliśmy za kolorowanie obrazków, jest tak naprawdę możliwością wpływania na ludzkie życie.

Aleksandra Dziewulska, Deputy Head of Design at Divante

Marta Domasz: Dla mnie odpowiedź na to pytanie jest prosta. Cenię sobie rozwój. Nie tylko osobisty i umożliwienie tego przez firmę dla której mam przyjemność aktualnie pracować, ale także dynamiczny rozwój branży. Lubię się realizować i lubię, gdy coś się zmienia. Praca w szeroko pojętym marketingu daje mi możliwość tego rozwoju, a branża e-commerce jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się, w której najnowsze technologie pojawiają się najszybciej.

Marta Mielcarek: Dla mnie najfajniejsza jest duża samodzielność, bo też jestem one woman army [śmiech]. Ta odpowiedzialność jest — wbrew pozorom — bardzo dobra, bo trzeba czasami 5 razy przemyśleć pewne rzeczy, zanim się coś zrobi. Teraz to mi się bardzo podoba, zobaczymy, jak mój mózg będzie pracować za 30 lat [śmiech]. To jest to fajne dla młodych ludzi, szczególnie dla tych z pokolenia Z, którzy chcą się rozwijać i mieć realny wpływ na rozwój produktów.

Agnieszka: W stu procentach zgadzam się z Martą Mielcarek. Ta niezależność, przejście z pracy w większym marketingowym zespole do samodzielnego stanowiska, była dla mnie wyzwaniem, które bardzo mi się spodobało. Uwielbiam pracować z ludźmi, ale lubię też niektóre rzeczy robić po swojemu [śmiech]. Teraz mogę wypróbowywać różne pomysły i mam dużo swobody w działaniu. Ta samodzielność, dane mi zaufanie i przestrzeń do działania wiele mnie uczą i są bardzo rozwijające.

Natalia: W branży IT i w mojej firmie mam możliwość ciągłego rozwoju w każdym obszarze, który mnie interesuje. Zaczynałam od projektowania interfejsów, ale potem dowiedziałam się też o tym, czym tak naprawdę są warsztaty z klientem i czym się różnią od zwykłego spotkania, dowiedziałam się jak wygląda komunikacja z klientem i zbieranie wymagań. To jest dla mnie ciągle bardzo interesujące. Jeśli nawet osiągnę jakiś satysfakcjonujący poziom na którejś ze ścieżek, to nagle okazuje się, że mam przed sobą jeszcze mnóstwo nieodkrytych obszarów. Świetna jest też możliwość uczenia się od innych osób, nie tylko od innych Projektantów, ale też od Product Ownerów i Programistów.

Największe sukcesy zawodowe w IT?

Natalia: Ja tutaj wskazałabym przede wszystkim to, że znalazłam coś, co kocham i co jest moją pasją. Będąc na studiach programistycznych, paradoksalnie obawiałam się, że w IT nie będzie dla mnie miejsca, bo programowanie nie było dla mnie zbyt pasjonujące. Takim mniejszym sukcesem może być na pewno to, że 1,5 roku temu z moim partnerem rozwojowym w pracy, ustawiłam sobie takie cele zawodowe w pracy i kiedy przeglądaliśmy tę listę ostatnio, to tak naprawdę wszystkie z tych rzeczy udało mi się osiągnąć. I to właśnie jest super, że wyznaczam sobie wysokie cele i dzięki tej branży i temu środowisku mogę te cele osiągać.

Marta Domasz: Cieszę się, że zadajesz to pytanie. W Polsce nadal istnieje przeświadczenie, że kobieta ma być cicha i skromna, a już na pewno nie powinna się chwalić swoimi osiągnięciami! Co za bzdura! Jesteśmy kompetentne, zdolne i silne, więc mówmy o tym! Za mój sukces zawodowy mogę uznać umiejętność budowania relacji nie tylko ze współpracownikami czy partnerami biznesowymi, ale przede wszystkim z tymi, którzy sceptycznie podchodzą do kwestii sprzedaży, marketingu czy przekazu, jaki staram się budować. To jest mój motor do działania. Jestem przekonana także o tym, że największy sukces, o którym będę mogła mówić, wkrótce nadejdzie.

Marta Domasz, Marketing Specialist w WP Desk

Agnieszka: Myślałam już o tym pytaniu i chyba chciałabym mieć takie podejście, że mój największy sukces jest przede mną. To bardzo motywuje. Mówiąc o sukcesie bardzo szeroko rozumiem to pojęcie, bo dla mnie takim sukcesem w mojej pracy nie jest nawet to, czy ktoś oceni moje działania pozytywnie. Znacznie ważniejsze są dla mnie relacje z ludźmi, z klientami, które mogę budować przez wszystko, co robię. Stworzenie z klientem relacji opartej na dobrej komunikacji i wzajemnym poczuciu, że gramy do jednej bramki, to ogromny sukces. Dlatego też zależy mi, żeby moje działania mocno wspierały dział sprzedaży oraz bieżącą pracę w projektach.

Aleksandra: Na pewno za swój sukces uznaję to, że przeszłam z freelance’u do pracy w korporacji i zbudowałam swój zespół, który składa się z niesamowicie kreatywnych ludzi. Drugim moim sukcesem jest fakt, że udało mi się wypracować takie procedury, który pozwalają na dużo szersze podejście do pracy z klientem i odejście od bycia tylko usługodawcą do bycia partnerem biznesowym, co powoli kształtuje dojrzałość UX mojej organizacji

Marta Mielcarek: Od 3 lat jestem wykładowcą, a od zeszłego roku prowadzę blok zajęć na studiach podyplomowych UX, na SWPS. Bardzo dużą satysfakcję sprawia mi uczenie innych. Zaczynając swoją karierę UX/UI sama musiałam poukładać sobie wiedzę bez wsparcia mentorów. Dzięki temu rozumiem zagubienie moich studentów i wiem jakie informacje na początkowym etapie ich przygody zawodowej będą im najbardziej potrzebne.

Czym najbardziej zaskoczyła was praca w IT? Co odbiega od obiegowych opinii?

Natalia: Zaskoczyło mnie to, jak środowisko IT jest różne od tego, które widziałam na studiach. Ludzie są bardzo otwarci na feedback i rozwój. To sprawia, że tworzymy świetny zespół i naprawdę wspieramy się jako zespół.

Marta Domasz: Deweloperzy, z którymi współpracuję, wcale nie siedzą w piwnicach. Nie są też aspołeczni i zamknięci [śmiech]. Bardzo podoba mi się swoboda i wygoda pracy zdalnej.

Aleksandra: Zaczynałam pracować w takich czasach, kiedy programiści rzeczywiście siedzieli w piwnicy [śmiech]. Teraz to się oczywiście zmieniło. Taki duży stereotyp, z którym się zderzamy, jest to, że IT jest tylko osób technicznych, co zupełnie nie jest prawdą. Nie trzeba być programista, nie trzeba mieć analitycznego umysłu, żeby pracować w IT. W tej branży można pracować w marketingu, product designie, itd. To jest tak samo ważna praca i tyle samo wnosząca do rozwoju firmy. Innym krzywdzącym stereotypem jest to, że kobiety nie mogą programować. Widziałam ostatnio świetny przykład z Japonii. Kobieta w wieku 80 lat zobaczyła, że dla seniorów nie ma gier. Nauczyła się programowania i zaprojektowała prostą grę. Programowanie nie jest trudne i to naprawdę jest dla każdego. To odnosi się również do innych obszarów IT, jak product design, analiza biznesowa, czy szeroko pojęte doradztwo.

Agnieszka: Jeśli chodzi stereotypy, to u mnie wszystkie szybko legły w gruzach [śmiech]. Co prawda nigdy nie miałam w głowie jakoś specjalnie dużo wyobrażeń związanych z branżą IT, ale gdzieś tam z tyłu głowy była wizja takiego typowego informatyka. Kiedy zaczęłam pracować w mojej firmie zobaczyłam, jak to się ma do rzeczywistości. Czyli w zasadzie nijak [śmiech]. W tej branży jest bardzo duża różnorodność jeśli chodzi o ludzi i to jest naprawdę świetna sprawa. Stałam się nawet taką apostołką wśród znajomych, która cały czas im powtarza: ‘W IT nie jest tak, jak myślicie’ [śmiech]. Fajnie też, że potwierdziły się moje wyobrażenia na temat kultury pracy, swobody w wyborze narzędzi i ogromu kreatywnej energii.

Agnieszka Kuprianowicz, Marketing Specialist w Angry Nerds

Marta Mielcarek: Mnie na pewno zaskoczyło to, że świat IT nie trzyma się za bardzo różnych ram i jest spontaniczny. Jak czytałam o różnych teoriach, jak powinny wyglądać procesy lub jak powinno się używać metodyk, to często okazuje, że praktyka jest często zupełnie inna — wiele rzeczy trzeba skrócić i dostosować do danego projektu. Często trzeba balansować między różnymi metodami by uzyskać jak najlepszy efekt w dość krótkim czasie. Oczywiście nie ma idealnych rozwiązań, ale po przerobieniu wielu projektów, ma się coraz lepsze wyczucie w doborze odpowiednich działań do danych sytuacji. Dlatego zdecydowanie Praktyka > Teoria.

Do czego jeszcze dążycie? Jakie są wasze cele zawodowe?

Agnieszka: Uwielbiam planować i koordynować działania, i moim marketingowym konikiem jest zdecydowanie strategia. Chciałabym więc w przyszłości stworzyć świetnie działający zespół, w którym byłyby osoby specjalizujące się w poszczególnych obszarach marketingu. Sama chętnie zajęłabym się wówczas w większym zakresie bardziej globalnymi zagadnieniami związanymi właśnie ze strategią marketingową, komunikacją czy brandingiem.

Natalia: W tym momencie na pewno odczuwam silną potrzebę pomagania innym osobom na ich ścieżce kariery. W firmie pracujemy obecnie nad takim idealnym programem stażowym, który rusza w styczniu 2021. Chciałabym zapewnić tym ludziom to, czego ja nie miałam na początku, czyli opiekę mentora. Z naszych warsztatów z osobami, które dopiero zaczynają pracę w IT, wynika, że osoby początkujące potrzebują kogoś, kto im powie, co robią źle i co robią dobrze. Bez tego ciężko jest przeskoczyć pewien poziom.

Marta Domasz: Mam kilka celów zawodowych, ale wszystkim przyświeca jedna, spójna misja związana z wysoką jakością. Nie chcę odkrywać wszystkich kart, ale przykładowo jednym z tych celów jest promowanie kultury pracy zdalnej jako — moim zdaniem — jedynej słusznej drogi w branży IT w obecnych czasach. Zaznaczę tutaj, że WP Desk z którym obecnie współpracuję, działa zdalnie właściwie od początku istnienia firmy, a ja sama również pracuję w ten sposób od dłuższego czasu — nie tylko w obliczu wydarzeń ostatnich miesięcy. Mam oczywiście także przemyślany cel związany z własną ścieżką rozwoju, który systematycznie realizuje na przestrzeni lat. Tutaj realizuję pomniejsze zadania w ramach tego celu poprzez konkretne kursy, szkolenia i spotkania. Cel finansowy też nie jest bez znaczenia. W końcu jakoś na swoją wczesną emeryturę muszę nazbierać [śmiech].

Marta Mielcarek: Na pewno chciałabym być na bieżąco z UX i UI. Jestem teraz bardzo zmotywowana i zaangażowana w pracy, ale nie wiem, jak to będzie wyglądać, jak będę miała 50 lat [śmiech]. Mam nadzieję, że ta chęć nauki i zaangażowanie ze mną pozostaną. Świetnie byłoby też posiadać swój zespół, z którym mogłabym pracować, uczyć mniej doświadczone osoby i wymieniać się wiedzą.

Marta Mielcarek, Senior Product Designer w SoftwareMill

Aleksandra: Na pewno chciałabym zapoczątkować program mentoringowy i szkoleniowy, która jest bardziej oparty nie na wiedzy książkowej, uczelnianej, bo to jest świetnie przekazywana na uniwersytetach, ale na pewno faktycznych przykładach metod i sposobów pracy z klientem. Chciałabym, że juniorzy, którzy przychodzą z otwartą głową i wiedzą teoretyczną nie mieli brutalnego zderzenia z rynkiem. Oprócz tego, chciałabym zająć się kompleksowym rozwojem strategii UX dla mojej firmy i stworzeniem takiego punktu odniesienia dla Product Design dla mojej i innych firm, który pokazywałby jak ta dziedzina może być nie tylko tworzeniem interfejsów dla klienta, ale też prowadzić całą transformację cyfrową, czyli tak naprawdę budować dojrzałość UX w organizacjach. Chcemy przejść od dostarczania gotowego rozwiązania do wypracowania rozwiązania razem z klientem.

Jakie macie rady dla osób, które chciałyby pracować w IT?

Agnieszka: Najważniejsze jest to, żeby się nie bać. Czasem może się wydawać, że coś jest nieosiągalne i bardzo trudne, ale jak już się z tym zmierzymy, to okazuje się, że było to łatwiejsze niż sądziliśmy. Powinnyśmy mieć też więcej wiary w siebie jako kobiety — nie ma takich rzeczy, do których się nie nadajemy. IT to nie tylko programowanie, można znaleźć tu dla siebie taki obszar, w którym poczujemy się dobrze i będziemy się spełniać zawodowo. Nie trzeba się też bać błędów czy nietrafionych pomysłów. Nawet jeśli coś wydaje się zbyt szalone lub wychodzi poza ramy tego jak coś się robiło “od zawsze”, warto wypróbować taki pomysł. Można w ten sposób sporo się nauczyć i odkryć zupełnie nowe drogi.

Marta Mielcarek: Kiedy chcesz się przebranżowić, to bardzo łatwo się wkręcić w czytanie jak największej ilości książek i artykułów, ale tym samym przekłada się część praktyczną na później. Tak samo jest z programowaniem, są tutoriale, ale jeśli sama się nie weźmiesz za kodzenie i nie spróbujesz zrobić swojego projektu, to nigdy się tego nie nauczysz. Ja tak naprawdę szkolenia z zakresu UX zaczęłam robić, kiedy byłam już w pracy, po to, żeby sobie uporządkować to, co już wiem. Dlatego nie bójcie się działać! 🙂

Aleksandra: Na pewno, żeby się nie bać. IT nie jest tylko dla wybranych, to jest świetna branża, w której można awansować nie tylko pionowo, ale także poziomo, zupełnie zmieniając obszar, w którym się pracuje. Druga rada jest taka, żeby zawsze być ciekawym. Jeżeli gdzieś na spotkaniu usłyszycie słowo, którego nie znacie, nie bójcie się zapytać, wpiszcie w Google, śledźcie trendy i grupy tematyczne na LinkedIn i Facebooku. Kolejna sprawa warto myśleć o swojej karierze dwa kroki do przodu. O ile pokolenie naszych rodziców było w jednej pracy przez 20 lat, to teraz świat zmienia się zbyt szybko. Ważne, żeby cały czas myśleć, jak można rozszerzyć lub ewoluować swoje kompetencje.

Natalia: Najważniejsze jest właśnie to, żeby złapać kogoś kto ci powie, co robisz źle. Bardzo wiele osób tego nie wie, robią ciągle te same błędy w projektach i ciężko im przeskoczyć na wyższy poziom. Trzeba być też bardzo otwartym na konstruktywną krytykę, traktować ją jako po prostu informację zwrotną i wyciągać z niej dla siebie to, co najlepsze. Ważne jest też, żeby jak najszybciej złapać swoją pierwszą pracę, bo to doświadczenie jest teraz bardzo ważne. Warto też być otwartym na innych ludzi, którzy pomogą nam później rozwinąć się w zawodzie.

Marta Domasz: Takich rad mogłyby być dziesiątki w zależności od gałęzi branży IT, konkretnej kultury organizacyjnej firmy czy nawet całej branży, ale moja główna rada to: Nie bój się. Bądź pewna siebie, silna i zadbaj o swoje kwalifikacje. Pracuj nad kompetencjami. Stale się rozwijaj. Dzień w którym nie zrobisz kroku naprzód w branży IT, to dzień w którym cofasz się właśnie o ten krok. Moim zdaniem warto brać udział w spotkaniach branży IT, które ostatnimi czasy są organizowane online, więc odpada na starcie dużo wymówek, których można by użyć, by usprawiedliwiać się i nie wziąć udziału w tych wydarzeniach. Takie spotkania dają możliwość poznania branży, pracodawców i potencjalnych możliwości pracy.

Dziękuję za rozmowę.

Najnowsze artykuły

Najnowsze artykuły

Jedna składka członkowska w SoDA — duża oszczędność dla firmowego budżetu i korzyści dla całego zespołu

W SoDA korzysta każdy — wsparcie dla mniejszych, średnich i dużych software house’ów.

SoDA oraz IT Ukraine Association podpisały porozumienie o współpracy — informacja prasowa